czw, 10 lipca 2014

Przegrany Louis van Gaal

Na fali. Blog Włodzimierza Machnikowskiego
Przegrany Louis van Gaal Fot. sxc.hu

Selekcjoner reprezentacji Holandii Louis van Gaal sprawił, że nie dojdzie do europejskiego finału brazylijskiego mundialu. Opromieniony chwałą, za niekonwencjonalną zmianę bramkarza w 118' meczu z Kostaryką, postanowił objawić światu swój geniusz w całej okazałości. Dlatego zamiast oczywistej powtórki i zastosowania wariantu Krul za Cillessena w dogrywce desygnował do boju napastnika Huntelaara, wykorzystując limit zmian. Bezsilny Krul z rozpaczą patrzył, jak Argentyńczycy dokonują egzekucji.

 

Gdyby Huntelaar strzelił gola, van Gaal przekroczyłby wszelkie granice wielkości. Jego intuicja stałaby się mityczna, a tak ..... Holandia nie zagra w finale, mimo iż droga nie była kręta i ciernista. Oranje nie zdobędą swojego pierwszego mistrzowskiego trofeum i nie wykorzystają potencjału Robbena, Snijdera i Van Persiego. Wszyscy oni poza widocznym artyzmem bazują na sile, motoryce i szybkości, które za cztery lata będą już na znacznie niższym poziomie.

Van Gaal potwierdził, że jest bufonem, który wstrzymuje bieg historii nawet wówczas, gdy ta zmierza ku szczęśliwości narodu holenderskiego. Może jestem trochę nieobiektywny. Przyznaję, stawiałem na finał Holandia - Niemcy i nawet przyjąłem zakłady...

Wciąż jednak nie mogę zrozumieć, dlaczego pierwszego karnego wykonywał  Vlaar, a nie np. Robben. Alejandro Sabella nie wydziwiał i od razu kazał strzelać Messiemu. Potem było widać, że Romero dobrze orientuje się w karnych, a Cillessen zupełnie nie zna tematu.

Louis van Gaal musiał przełknąć gorycz osobistej klęski. Nie sądzę jednak, by po tylu latach także sukcesów zmienił sposób postrzegania samego siebie.

W Belo Horizonte za próżność swego selekcjonera zapłaciła cała Holandia...

Włodzimierz Machnikowski

Jak się człowiek nagada na antenie, to pisanie nabiera właściwości terapeutycznych, pozwala poukładać myśli, nabrać dystansu, wyciszyć emocje...

Komentarze   

0 # słuchacz103,7 2014-07-10 22:07
Panie Włodzimierzu,
Holandia wygra z Brazylią, ale po ciężkim meczu.
Bo taki blamaż Brazylijczycy powinni nieco zetrzeć.
A mistrzem są, przepraszam będą Niemcy.
Bo Argentyna, jak Brazylia, nie grała nic wielkiego
na tym turnieju.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież