śr, 05 listopada 2014

Zysk wspólny, strata tylko wasza

Blog Leszka Szmidtke

Nagle najpoważniejszym problemem polskich polityków stali się tzw.”frankowicze”. Osoby, które kilka lat temu zdecydowały się na kredyty w walutach obcych (głównie frankach szwajcarskich oraz euro). Te kilka lat temu wydawało się, że robią dobry interes. Na tyle mocno się wydawało, że głosy mówiące „bierz kredyty w walucie, w której zarabiasz” były lekceważone. Nie bez winy były banki, których pracownicy wręcz wybijali z głów wszelakie wątpliwości.

No i stało się około 700 tys. osób wzięło taki kredyt. Dziś szacuje się, że około 10% to tzw. kredyty zagrożone, czyli że są problemy z ich spłacaniem. Wówczas nie trafiał też do przekonania, że kredyty hipoteczne są na 20, a czasami i więcej lat. W tak długim czasie niemalże wszystko może się zdarzyć. Również osoby posiadające kredyty złotówkowe mogą mieć problemy z powodów niezależnych od nich. A takich osób jest koło miliona 300 tysięcy.

Co wówczas powie Janusz Piechociński oraz wielu innych polityków nawołujących do kompensacji? Nie chcę się rozwodzić na temat odpowiedzialności biorących i dających. Bardziej uwagę przykuwają politycy mamiący nadzieją na rządowe rozwiązanie problemu, rządowe czyli z kieszeni podatników. Bez złudzeń: miną wybory, minie też chęć do sypnięcia publicznym groszem (nie dotyczy opozycji).

Problem polega na tym, że po tegorocznych samorządowych, są przyszłoroczne parlamentarne wybory i można tym tematem „grać” naprawdę długo. Posiadacze kredytów złotówkowych póki co milczą, ale w przypadku gdy jedni pomoc dostaną milczeć zapewne przestaną. Sytuacja potwierdza starą zasadę, że dużo chętniej dzielimy się stratą niż zyskiem.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież